Replying to an earlier post

@zakurzona @Mateusz kuswa, kiedyś matka jedzie rowerkiem przez las mi ędzy miasteczkami i mówi, widzę pełne wypchane czarne worki od śmieci. jeden rozwiązany, wysypują się z niego liście i trawa. ktoś se porządkował ogród jesienią i wywalił do lasu jak debil, zawiązane w plastiku. porozrywała/ porozwiązywała te worki na ile mogła, żeby robiła się ściółka a nie żeby kisiło się