Czytam, że w sprzedaży pojawiły się naklejki imitujące oznaczenia opakowań objętych kaucją, które mają pozwalać na wyłudzenie zwrotu z butelkomatów.
@kojot Ile to musi kosztować, żeby się komuś opłaciło?
Kurde - wszystko, żeby nie pracować.
Replying to @Raskolnikow@101010.pl
@Raskolnikow - jeśli piszesz o naklejkach, to jest to bardzo opłacalne.
Jako kierownik magazynu w mojej starej firmie udało mi się wymusić wdrożenie druku naklejek na specjalnie przeznaczonych do tego drukarkach przemysłowych (wcześniej drukowaliśmy na biurowej drukarce-kombajnie). Drukarki termiczne nie potrzebują materiałów eksploatacyjnych (tusz/toner), co mocno obniża koszty eksploatacji. Koszt druku takich naklejek jest więc naprawdę znikomy.
Zresztą jakiś czas temu w Action można było za 60 złotych kupić miniaturową drukarkę do etykiet. 630 etykiet o rozmiarze 30 x 14 mm kosztuje w detalu... 15 złotych.
Replying to @Raskolnikow@101010.pl
@Raskolnikow @mason @kojot może to przynajmniej doprowadzi do mniejszego zaśmiecenia otoczenia...
@mason @Raskolnikow eh ci Polacy. Oni tylko przeszkadzają państwu w realizacji jego celów ;)
Podejrzewam, że niedługo butelki będą oddawane imiennie - czyli na apkę powiązaną z naszym numerem telefonu...
Replying to @Raskolnikow@101010.pl
@Raskolnikow to też tylko kwestia czasu @mason
Replying to @Raskolnikow@101010.pl
@Raskolnikow
Nie można wykluczyć. Bo wiesz o ile przewijanie internetów na telefonie jest człowiekowi zbędne o tyle są rzeczy fajne które można zrobić na tej zabawce i w jakimś momencie może się pojawić ta potrzeba. Ok w Twoim przypadku pewnie niewielka ale nigdy nie mów… ;-)
@kojot kuzyn opowiadał, że w jednym z krajów w strefie euro system kaucyjny łapie nasze butelki i ludzie tam jeżdżą, niestety nie pamiętam co to za kraj

